Kurs jest gotowy, strona sprzedażowa działa, koszyk przetestowany. Zostały maile. I to przy nich wiele ekspertek siedzi najdłużej, bo nie wiadomo, ile ich wysłać, od czego zacząć i jak napisać o cenie, żeby nie brzmiało to nachalnie.
Maile sprzedażowe przed premierą kursu nie muszą być długie ani wymyślne. Muszą przyjść we właściwym momencie, powiedzieć jasno, co oferujesz, i przede wszystkim dotrzeć do skrzynki. W tym wpisie pokażę Ci, jak rozłożyć je w czasie, jak je zacząć, jak wygląda prosty mail z ofertą i co sprawdzić technicznie, zanim klikniesz „wyślij”.
Maile sprzedażowe przed premierą: ile wysłać i kiedy
Najłatwiej myśleć o premierze jak o trzech etapach, a nie o jednym mailu z linkiem do zakupu.
Rozgrzewka to czas przed otwarciem koszyka. Piszesz o problemie, który rozwiązuje Twój kurs, opowiadasz historię, odpowiadasz na pytania i zapowiadasz datę startu. Nic jeszcze nie sprzedajesz, ale osoby z listy wiedzą, że coś się zbliża.
Otwarcie koszyka zaczyna się od maila z ofertą. Potem przychodzą maile, które rozwiewają wątpliwości: co jest w środku, dla kogo jest kurs, jak wygląda dostęp, co mówią osoby, które już z Tobą pracowały.
Zamknięcie to przypomnienie o terminie i mail „ostatnia szansa”. To zwykle te maile, po których przychodzi sporo zamówień, bo wiele osób decyduje się w ostatniej chwili.
Przy krótkiej premierze wystarczy zwykle kilka do kilkunastu maili. W moim planie jest ich 18, bo obejmuje też rozgrzewkę i maile po zamknięciu koszyka.
Cały ten plan, rozpisany dzień po dniu, znajdziesz w ebooku Premiera bez awarii.
To przykłady, a nie gotowce do skopiowania jeden do jednego. Każdy mail trzeba przełożyć na swoją ofertę, swój język i swoich odbiorców, bo to Ty najlepiej wiesz, z czym przychodzą do Ciebie Twoje klientki.
Jak zacząć maila sprzedażowego, żeby ktoś go otworzył
O tym, czy mail zostanie otwarty, decyduje temat. Najlepiej działają tematy krótkie, konkretne i takie, jakie napisałabyś do znajomej, a nie do tłumu. Kilka przykładów, które możesz dopasować do siebie:
„Zapisy na kurs ruszają w czwartek”
„Pytanie, które słyszę najczęściej przed zapisem”
„Koszyk jest otwarty”
„Co dokładnie dostaniesz w kursie”
„Zostało kilka godzin”
Pierwsze zdanie jest równie ważne, bo w wielu skrzynkach widać je obok tematu. Zacznij od sytuacji czytelniczki, nie od siebie. Zamiast „Mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość” lepiej sprawdzi się „Jeśli od miesięcy odkładasz nagranie swojego kursu, ten mail jest dla Ciebie”.
Jak napisać maila z ofertą: szkielet i mail sprzedażowy na przykładzie
Mail otwierający koszyk możesz zbudować z pięciu prostych elementów.
Problem. Jedno, dwa zdania o tym, z czym mierzy się Twoja odbiorczyni.
Rozwiązanie. Jak Twój kurs pomaga to zmienić, bez obiecywania cudów.
Oferta. Co dokładnie dostaje i ile to kosztuje. Cena podana wprost buduje zaufanie.
Termin. Do kiedy trwa sprzedaż albo cena na start, z dniem i godziną.
Przycisk. Jeden, wyraźny, prowadzący prosto do zamówienia.
Tak może wyglądać cały mail. Potraktuj go jako punkt wyjścia: fragmenty w nawiasach kwadratowych podmień na swoje, a resztę dopasuj do tego, jak na co dzień rozmawiasz ze swoimi odbiorczyniami.
Temat: Koszyk jest otwarty
Cześć Aniu,
jeśli od miesięcy odkładasz [problem, np. uporządkowanie finansów w firmie], bo nie wiesz, od czego zacząć, ten mail jest dla Ciebie.
Od dziś możesz dołączyć do kursu [nazwa kursu]. W środku znajdziesz [konkretnie, co dostaje: liczba lekcji, materiały, dostęp].
Cena na start to [kwota] i obowiązuje do [dzień, data] do 23:59.
[Przycisk: Dołączam do kursu]
Jeśli masz pytanie, po prostu odpisz na tego maila. Chętnie odpowiem na Twoje pytania.
[Twoje imię]
Mail „ostatnia szansa”: przykład i jedna rzecz, o której wszyscy zapominają
Ostatni mail przed zamknięciem koszyka powinien być krótki. Nie musisz jeszcze raz opisywać całego kursu. Wystarczy przypomnieć, co się kończy i kiedy.
Temat: Zostało kilka godzin
Cześć Aniu,
dziś o 23:59 zamykam zapisy do kursu [nazwa kursu]. Kolejna edycja ruszy dopiero [termin albo „za kilka miesięcy”].
Jeśli czujesz, że to dobry moment, tu możesz dołączyć:
[Przycisk: Dołączam przed zamknięciem]
[Twoje imię]
A teraz to, o czym wiele osób zapomina. Osoby, które już kupiły, nie mogą dostać tego maila. Klientka, która zapłaciła dwa dni temu, a dziś czyta „ostatnia szansa na zakup”, czuje się zignorowana. Czasem myśli wręcz, że jej zamówienie nie przeszło, i pisze do Ciebie z pytaniem.
Rozwiązanie jest proste: po zakupie klientka powinna automatycznie trafiać do osobnej grupy kupujących, a ta grupa powinna być wykluczona z dalszych maili sprzedażowych. Sprawdź to na zakupie testowym, zanim ruszy premiera.
Przy okazji upewnij się, że godzina zamknięcia w mailu zgadza się z ustawieniami na stronie. Jeśli w mailu piszesz „do 23:59”, a sklep ma inną strefę czasową, promocja może się skończyć wcześniej albo trwać dłużej, niż obiecałaś.
Techniczne rzeczy, bez których najlepszy mail sprzedażowy nie zadziała
Możesz napisać najlepszego maila w swoim życiu i nic z tego nie mieć, jeśli wyląduje w spamie albo przycisk zaprowadzi do niewłaściwej strony. Zanim wyślesz maile sprzedażowe, sprawdź tę część kilka dni wcześniej.
Domena nadawcy jest uwierzytelniona. Jeśli wysyłasz maile ze swojego adresu na własnej domenie, Twoje narzędzie do mailingu musi mieć potwierdzone prawo do wysyłki w jej imieniu. Bez tego maile częściej trafiają do spamu, a duże skrzynki pocztowe, takie jak Gmail, coraz mocniej to sprawdzają. Wymagania znajdziesz we wskazówkach Google dla nadawców e-maili. Krok po kroku pokazałam to we wpisie o uwierzytelnieniu domeny w MailerLite.
Mail testowy przychodzi do dwóch różnych skrzynek. Wyślij każdy mail premierowy do siebie na Gmaila i na skrzynkę w innej usłudze. Zobacz, czy nie trafia do spamu albo do zakładki Oferty, i jak wygląda na telefonie.
Każdy link prowadzi tam, gdzie trzeba. Kliknij w mailu testowym każdy przycisk i każdy link. Mają prowadzić do aktualnej oferty albo prosto do koszyka, a nie do starej strony czy wersji testowej.
Kupujące wypadają z sekwencji sprzedażowej. O tym była mowa wyżej, ale to tak ważne, że warto to sprawdzić dwa razy.
Na maile można odpowiedzieć. Wysyłaj maile z adresu, na który ktoś odpisze, np. kontakt@twojadomena.pl, a nie z adresu typu noreply@twojadomena.pl. Takie „noreply” oznacza „nie odpowiadaj” i od razu zniechęca do kontaktu.
Najczęstsze błędy w mailach premierowych
Na koniec kilka potknięć, które w maile sprzedażowe wkradają się najczęściej.
Pierwszy mail to od razu oferta. Osoby z listy nie wiedziały, że coś się szykuje, więc oferta je zaskakuje zamiast cieszyć.
Brak konkretnego terminu. „Wkrótce zamykam zapisy” nie mobilizuje tak jak dzień i godzina.
Kilka przycisków prowadzących w różne miejsca. Jeden mail, jedno działanie, jeden przycisk.
Mail sprzedażowy do osób, które już kupiły. Jedno ustawienie w automatyzacji, które oszczędza Ci wielu wyjaśnień.
Wysyłka bez testu. Literówka w temacie to drobiazg. Link do koszyka, który nie działa, to już realnie utracona sprzedaż.
Sprawdź technikę przed premierą
Pobierz darmową checklistę „Premiera bez awarii”. To 10 rzeczy do sprawdzenia przed startem sprzedaży, a przy każdej opis, jak to zrobić krok po kroku.
A jeśli chcesz mieć całą premierę rozpisaną w jednym miejscu, razem z sekwencją 18 maili premierowych, zajrzyj do ebooka Premiera bez awarii.

